Krasnorosty

Jak pozbyć się glonów
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika

Autor
GrandeOW
Posty: 980
Rejestracja: 09 sty 2018, 15:08
Lokalizacja: Warszawa - Ochota
Imię: Tomek
Pochwalił: 23 razy
Został pochwalony: 14 razy

Krasnorosty

#1 Post autor: GrandeOW » 05 cze 2018, 17:00

Cześć.
Od jakiegoś czasu zbieram się żeby napisać w temacie krasnorostów, które pojawiły się u mnie w akwarium. Wieczorem postaram się wrzucić zdjęcie, ale chyba nie ono jest najważniejsze.

Krasnorosty przyjechały do akwarium razem z roślinami i tak na dobrą sprawę mi nie przeszkadzały. Później do akwarium wpuściłem krewetki i całkiem nieźle sobie z nimi radziły, ale chyba odpuściły. Niestety glony zaczęły się zbytnio panoszyć i chyba najwyższa pora coś z nimi zrobić. Oczywiście lokalizacja (można powiedzieć książkowo) czyli w miejscu gdzie przepływ wody od filtra jest największy.

Akwarium 30l
Parametry wody:
GH 5
KH 0
NO2 0
NO3 1
PH <6
T 22st

Czytałem temat boro1, ale tamten dotyczy nie tylko krasnorostów, ale i innych glonów.

Próbowałem podmieniać częściej wodę (oczywiście RO), bo tak się zaleca, ale niestety nie pomogło.

W temacie boro jest sporo informacji na temat zwalczania glonu przy użyciu carbo. Mam go w domu, ale widziałem też ożywioną dyskusję że przy tak kwaśnej wodzie może być to zabójcze. Jeśli ktoś mógłby dla prostego chłopa wytłumaczyć ten związek - co powoduje podanie carbo? wzrost KH a co za tym idzie CO2, co może być śmiertelne?

Mogę też jeszcze częściej podmieniać wodę, ale to chyba co 2gi dzień bym musiał robić, a to może też nie być zbyt dobre.

Mogę też zmienić przepływ wody z filtra, ale szczerze mówiąc wolałbym tego nie robić. Filtr mam turbo500 i mógłbym wylot skierować nawet na taflę, ale mam pływające rośliny i boję się że zrobiłby się mikser.

Możecie coś doradzić? Zdjęcia zrobię i wrzucę wieczorem.

Awatar użytkownika

inerkoma
Posty: 1687
Rejestracja: 08 sty 2018, 12:21
Lokalizacja: Warszawa/Brwinów
Imię: Konrad
Pochwalił: 4 razy
Został pochwalony: 5 razy
Kontakt:

Krasnorosty

#2 Post autor: inerkoma » 05 cze 2018, 18:13

GrandeOW pisze:
05 cze 2018, 17:00
Jeśli ktoś mógłby dla prostego chłopa wytłumaczyć ten związek - co powoduje podanie carbo? wzrost KH a co za tym idzie CO2, co może być śmiertelne?

Mogę też jeszcze częściej podmieniać wodę, ale to chyba co 2gi dzień bym musiał robić, a to może też nie być zbyt dobre.

Mogę też zmienić przepływ wody z filtra, ale szczerze mówiąc wolałbym tego nie robić. Filtr mam turbo500 i mógłbym wylot skierować nawet na taflę, ale mam pływające rośliny i boję się że zrobiłby się mikser.

Możecie coś doradzić? Zdjęcia zrobię i wrzucę wieczorem.
Ja napiszę jak to było u mnie. Od razu zaznaczę, że to e u mnie się udało nie oznacza, że u Ciebie też to pomoże (ale to pewnie wiesz). "Krasne" tak jak i Ty przywlekłem do akwarium z roślinami. Tak samo jak u Ciebie na początku było ich mało by z biegiem czasu coraz bardziej czynić ekspansję. Początkowo robiłem to co TY: czyli podmiany. Zupełnie nic to nie dało. Co 3 lub 4 dni polewałem najbardziej zakażone miejsca wodą utlenioną - zero poprawy. Następnie do jednego z filtrów dałem Węgiel Aktywny Seachema - bez większych zmian, a nawet bym rzekł "krasnych" z dnia na dzień było coraz więcej. Zacząłem zastanawiać się nad Femanga Algen Stop ale ostatecznie nie zastosowałem tego specyfiku mimo, że wszyscy na internetach chwalą ten preparat jak tylko się da. Co zrobiłem, ano zastosowałem "kombosa" i uwaga użyłem Easy Carbo. Przy normalnej podmianie zrobiłem;

1) Usunąłem mechanicznie najbardziej zarażone rośliny
2) Podmiana wody 60% w stosunku 60/40 (RO/kranovit)
3) Zmniejszyłem o połowę mocy oświetlenie z 4x39W T5 na 2x39
4) Zmniejszyłem przez pierwszy tydzień długość oświetlania zbiornika
5) Dałem szyszki olchy
6) W miejscach gdzie glona było najwięcej zastosowałem EC. Przy podmianie jednorazowo dałem 40 ml
7) Skimmer opuścił akwarium
8) Na wylot kubła dałem dyfuzor eheima (taki co to bąble produkuje) i strumień wody skierowałem w stronę podłoża tak aby podnosił się syf z dna
9) Co tydzień od tej kuracji bardzo dokładnie czyszczę gąbki z prefiltrów
10) Nie mam już potrzeby podawania EC

Po dwóch tygodniach po "krasnych" nie ma śladu

Efekt uboczny (prawdopodobnie z powodu dużej dawki EC) - Liście Microsorium "mini" (przynajmniej niektóre) zrobiły się brązowe.


Podsumowanie:
Niestety z tym glonem jest tak, że musisz metodą prób i błędów wypracować swój sposób na pozbycie się go. U mnie powyższe działania dały sukces. W Twoim przypadku ciężko zgadywać. Z drugiej strony nie ma się co z tym glonem "pieścić" zbytnio bo za chwilę zajmie Ci cały baniak. Co do relacji Carbo z KH i CO2 się nie wypowiem. Eksperymentuj i testuj.
Pozdrawiam
Konrad

Assidue addiscens ad senium venio

Awatar użytkownika

Wojtekxxx9
Posty: 2710
Rejestracja: 08 sty 2018, 11:22
Lokalizacja: Gocław/Trier
Imię: Wojtuś
Pochwalił: 3 razy
Został pochwalony: 7 razy

Krasnorosty

#3 Post autor: Wojtekxxx9 » 05 cze 2018, 18:20

Przy pH 6, kh-0 Gh 6 nic złego carbo nie zrobiło. Poza ubiciem krasnych. No i zacząłem od normalnej dawki i zwiększałem do 3 krotności.

Awatar użytkownika

Autor
GrandeOW
Posty: 980
Rejestracja: 09 sty 2018, 15:08
Lokalizacja: Warszawa - Ochota
Imię: Tomek
Pochwalił: 23 razy
Został pochwalony: 14 razy

Krasnorosty

#4 Post autor: GrandeOW » 05 cze 2018, 20:00

inerkoma, Wojtekxxx9, dzięki za podpowiedzi. Myślę, że na początku spróbuję z samym carbo, bo jeszcze nie sprawdzałem czy będzie skuteczne. W dużym akwarium, gdzie ph mam wyższe, bo ok. 7 działało skutecznie. Tu wolałem się upewnić żeby nie zabić krewetek.

I kilka zdjęć krasnali:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika

Autor
GrandeOW
Posty: 980
Rejestracja: 09 sty 2018, 15:08
Lokalizacja: Warszawa - Ochota
Imię: Tomek
Pochwalił: 23 razy
Został pochwalony: 14 razy

Krasnorosty

#5 Post autor: GrandeOW » 23 cze 2018, 16:33

Troszkę zaktualizuję temat, bo już chwilkę walczyłem z glonami.
Założeniem było zwiększenie podmian do dwóch w tygodniu i podawanie Carbo codziennie w standardowej dawce - wg zaleceń producenta.
Niestety z podmianami różnie bywa i najczęściej podmianki wychodziły mi jednak raz w tygodniu. Carbo dawałem codziennie strzykawką bezpośrednio na glony. Z efektu jestem zadowolony, ale jeszcze nie kończę kuracji, bo gdzieniegdzie jeszcze widać wykwity.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


birdy
Posty: 170
Rejestracja: 11 sty 2018, 22:58
Imię: Grzegorz

Krasnorosty

#6 Post autor: birdy » 12 lis 2018, 15:11

Podepnę się do tematu. Po długiej nieobecności w domu musiałem na początek opanować sytuację z nurzańcem, który w pół roku opanował mi cały zbiornik. Wytłukłem gada ale niestety sporo syfu z podłoża uwolnione do toni. I się zaczęło. Zielenice i krasnale. Parametry poza PO4 cały czas książkowe, więc podmianami udało mi się zejść do 0,2mg/l. NO3 i K trzymam cały czas wysokie i póki co z zielenicami i nitkowymi nie ma problemu.
Cały syf z dna i podłoża został odessany przy podmianach co 3 dni, twardości są akceptowalne GH7, KH4, zwiększyłem dozowanie CO2 na granicę przyduchy dla ryb (PH6,5), wywalam sukcesywnie zajęte liście roślin ale skubaniec krasny nie odpuszcza.
Co ciekawe. Na najwolniej rosnących zielskach czyli mikrozoriach już się nie pojawia a największy problem mam przy dnie na staurogyne repens, mimo sporych tygodniowych przyrostów liści. Macie może jakiś pomysł dlaczego tak się dzieje?
Karbo nie stosuję, bo jakoś u mnie mikrozoria tego nie lubią.
Mam prefiltr, który czyszczę regularnie co tydzień, biologicznego nie ruszam. Rośliny bąblują jak wściekłe cały czas. Światło to dwie T5 po 54W i około 12k lumenów w ledach o temperaturze 6000 i 8000K.
Będę wdzięczny za jakieś podpowiedzi jak z tym sobie poradzić.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Dodano po 5 minutach 1 sekundzie:
Obrazek
Tak to właśnie wygląda


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


birdy
Posty: 170
Rejestracja: 11 sty 2018, 22:58
Imię: Grzegorz

Krasnorosty

#7 Post autor: birdy » 12 lis 2018, 15:16

Obrazek
Tak to właśnie wygląda


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Dodano po 21 minutach 21 sekundach:
Jak sądzicie, czy poprawa cyrkulacji przy dnie i lampa UV może coś pomóc?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


birdy
Posty: 170
Rejestracja: 11 sty 2018, 22:58
Imię: Grzegorz

Krasnorosty

#8 Post autor: birdy » 12 lis 2018, 15:37

Jak sądzicie, czy poprawa cyrkulacji przy dnie i lampa UV może coś pomóc?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Awatar użytkownika

Autor
GrandeOW
Posty: 980
Rejestracja: 09 sty 2018, 15:08
Lokalizacja: Warszawa - Ochota
Imię: Tomek
Pochwalił: 23 razy
Został pochwalony: 14 razy

Krasnorosty

#9 Post autor: GrandeOW » 12 lis 2018, 17:16

Ja ich do końca nie potrafię zrozumieć. Mówi się że krasnorosty to glony "starej" wody, a z drugiej strony u mnie pojawiają się tylko tam gdzie jest największy przepływ. Jeśli nie carbo to próbuj może zwiększyć częstotliwość podmian.

Awatar użytkownika

SHARK
Posty: 699
Rejestracja: 08 sty 2018, 13:05
Lokalizacja: Warszawa/Bemowo
Imię: Borys
Pochwalił: 4 razy
Został pochwalony: 6 razy

Krasnorosty

#10 Post autor: SHARK » 12 lis 2018, 17:31

GrandeOW pisze:Ja ich do końca nie potrafię zrozumieć. Mówi się że krasnorosty to glony "starej" wody, a z drugiej strony u mnie pojawiają się tylko tam gdzie jest największy przepływ. Jeśli nie carbo to próbuj może zwiększyć częstotliwość podmian.
To tak jak u mnie, tam gdzie się „mieszała” woda (mam 2 deszczownice) to najwięcej tego dziadostwa...
Obrazek


birdy
Posty: 170
Rejestracja: 11 sty 2018, 22:58
Imię: Grzegorz

Krasnorosty

#11 Post autor: birdy » 12 lis 2018, 17:32

Wiesz, ja już robię podmiany co 3 dni. Trochę się boję zachwiać cykl azotowy. Nie wiem czy biologia to obrobi. Niektórzy wręcz twierdzą żeby nie robić podmian wcale albo rzadziej niż zwykle. No nic. Jutro podmiana 50%, czyszczenie gąbek prefiltra i podłączę UV. Dam jeszcze dodatkową pompę, żeby robiła pralkę przy dnie. Kupię aldehyd glutarowy i zacznę dawkowanie. Jak nie pomoże to robię restart, bo już nie mam siły.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Awatar użytkownika

radmac
Posty: 668
Rejestracja: 08 sty 2018, 16:13
Imię: Jarek
Pochwalił: 2 razy
Został pochwalony: 5 razy

Krasnorosty

#12 Post autor: radmac » 12 lis 2018, 19:18

birdy, przejrzyj baniak, czy gdzieś Ci syfek nie zalega. ja właśnie wyciągnąłem korzeń z anubiasem a z zaplątanych gęstych korzeni anubiasa zaczął mi wyciekać konkretny szlam.
pod samym korzeniem też się nazbierało...
"Szanse jedne na milion spełniają się w dziesięciu przypadkach na dziesięć" - Terry Pratchet


birdy
Posty: 170
Rejestracja: 11 sty 2018, 22:58
Imię: Grzegorz

Krasnorosty

#13 Post autor: birdy » 12 lis 2018, 19:20

Ooo, faktycznie. Tak może być. Mam konkretne mikrozoria na dragon stone. Jutro wypłucze to przed podmianą i odciągnę syf.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


birdy
Posty: 170
Rejestracja: 11 sty 2018, 22:58
Imię: Grzegorz

Krasnorosty

#14 Post autor: birdy » 16 lis 2018, 01:47

Baniak po kuracji krasnorostowej. Wczoraj kolor krasnych zmienił się na purpurowo-czerwony, dziś krasne są biało różowe. Myślę, że kilka dni i pozostanie wspomnienie. Ale nie uprzedzając faktów - pożyjemy, zobaczymy.Obrazek


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Dodano po 25 minutach 51 sekundach:
Kuracja była ekstremalna. Ofiary to jeden przypadkiem nie odłowiony neon simulans.
Jak to zrobiłem? Ponieważ jestem na etapie zmian w obsadzie, niemałym wysiłkiem odłowilem wszystkie rybska (poza wspomnianym neonem i niezliczoną ilością narybku endlera. Rodzina nie była zadowolona, bo zablokowałem domową wannę na przechowanie wody i inwentarza żywego. Ale jakoś daliśmy radę. Wyłączyłem filtr zewnętrzny. W akwarium zostało jakieś 100l wody, więc większość roślin miałem ponad powierzchnią. Zrobiłem sobie Easy Carbo z zakupionego wcześniej 25% aldehydu glutarowego, następnie roztworem o zawartości około 1,4% wspomnianego aldehydu przy pomocy spryskiwacza zrobiłem oprysk zajętych liści. Przytrzymałem opryskane liście nad wodą kilkanaście minut a następnie spłukałem czystą wodą tak, żeby przykryć liście roślin ponad lustrem. Z obliczeń mi wyszło, że zalecaną dawkę carbo przekroczyłem około 30-to krotnie (ilość użytego roztworu/ilość wody w akwarium). Przetrzymałam tą zupę w szkle około 1 doby. Następnie uzupełniłem do pełna baniak i spuściłem wodę dwukrotnie. Posprzątałem zbiornik z syfu, który zalegał około 2 lat, wyczyściłem krasnale z wszystkich elementów.
Napełniłem baniak starą wodą, dołożyłem solidną porcję bakterii Easy Start i wpuściłem obsadę, włączyłem intensywne napowietrzanie. Jak na razie wszystko żyje, rybole nabrały kolorków po stresie, woda kryształ, rośliny zaczęły bąblować, krasnale znikają z prędkością światła.
Ciekawa obserwacja - narybek endlera jest NIEZNISZCZALNY. Przez kilkanaście godzin pływały w płynie dezynfekcyjnym i żyją.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


birdy
Posty: 170
Rejestracja: 11 sty 2018, 22:58
Imię: Grzegorz

Krasnorosty

#15 Post autor: birdy » 16 lis 2018, 02:13

Kuracja była ekstremalna. Ofiary to jeden przypadkiem nie odłowiony neon simulans.
Jak to zrobiłem? Ponieważ jestem na etapie zmian w obsadzie, niemałym wysiłkiem odłowilem wszystkie rybska (poza wspomnianym neonem i niezliczoną ilością narybku endlera. Rodzina nie była zadowolona, bo zablokowałem domową wannę na przechowanie wody i inwentarza żywego. Ale jakoś daliśmy radę. Wyłączyłem filtr zewnętrzny. W akwarium zostało jakieś 100l wody, więc większość roślin miałem ponad powierzchnią. Zrobiłem sobie Easy Carbo z zakupionego wcześniej 25% aldehydu glutarowego, następnie roztworem o zawartości około 1,4% wspomnianego aldehydu przy pomocy spryskiwacza zrobiłem oprysk zajętych liści. Przytrzymałem opryskane liście nad wodą kilkanaście minut a następnie spłukałem czystą wodą tak, żeby przykryć liście roślin ponad lustrem. Z obliczeń mi wyszło, że zalecaną dawkę carbo przekroczyłem około 30-to krotnie (ilość użytego roztworu/ilość wody w akwarium). Przetrzymałam tą zupę w szkle około 1 doby. Następnie uzupełniłem do pełna baniak i spuściłem wodę dwukrotnie. Posprzątałem zbiornik z syfu, który zalegał około 2 lat, wyczyściłem krasnale z wszystkich elementów.
Napełniłem baniak starą wodą, dołożyłem solidną porcję bakterii Easy Start i wpuściłem obsadę, włączyłem intensywne napowietrzanie. Jak na razie wszystko żyje, rybole nabrały kolorków po stresie, woda kryształ, rośliny zaczęły bąblować, krasnale znikają z prędkością światła.
Ciekawa obserwacja - narybek endlera jest NIEZNISZCZALNY. Przez kilkanaście godzin pływały w płynie dezynfekcyjnym i żyją.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

ODPOWIEDZ