Pieseły :)

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika

falco
Posty: 749
Rejestracja: 09 sty 2018, 18:17
Imię: falco

Pieseły :)

#136 Post autor: falco » 30 lip 2018, 19:38

Dein, nie znałem Cię z tej strony, ale urzekłeś mnie... użyczeniem... Swojej Suni, Swojego... (wściekle) pomarańczowego biustonosza... :mrgreen:

KJ (nie)śmiało pyta, czy... dziewczyna jest wolna, tzn., czy... lubi (po)wolne spacery wśród zieleni, pól, lasów i łąk grzmiących (owadzim i nie tylko) bzzzyczeniem... :?:
Pozdr! falco
Pustkowie... MO


Dein
Posty: 414
Rejestracja: 09 sty 2018, 19:27
Imię: Dein

Pieseły :)

#137 Post autor: Dein » 30 lip 2018, 20:37

falco pisze:
30 lip 2018, 19:38
użyczeniem... Swojej Suni, Swojego... (wściekle) pomarańczowego biustonosza...
To jest body!
Biustonosza bym jej nie pożyczył. Kobieta, u której suka mieszkała, zanim się znalazła u mnie, skarżyła się, że Mila wygryza dziurki w biustonoszach. Nie mam powodów, żeby nie wierzyć. Body też zbezcześciła w drugim dniu rekonwalescencji, poprzez odgryzienie troczka, zmuszając mnie do użycia zestawu krawieckiego. Jeszcze 3 dni musi ciuch wytrzymać.
A potem sobie jakoś przerobię, bo ten jednolity pomarańcz już mnie znudził. Cekiny, dżety, kokardy. Jest lato.

Główny narzeczony Mili jest gabarytów KJ. Fizycznie nawet podobny. Niewzruszona flegma chodząca. Zrobił na niej piorunujące wrażenie od pierwszego spotkania. Mila waży 8,5 kilograma. Mila na spacerze nie zatrzymuje się ani na chwilę, chyba, żeby coś porwać z ziemi i zjeść. Albo truchta albo skacze. Schadzki z narzeczonym polegają na tym, że on stoi, a ona biega wokół i skacze brytanowi na pysk, omal nie popuszczając z ekscytacji.
No ale mniejsza z narzeczonymi, których adoruje bez krzty godności. Mila i tak woli suki. Zaprzyjaźnione suki rozwijają większe prędkości i są bardziej zwrotne oraz nie zrażają się, kiedy dostaną cios łapami w bok. Lepiej też znoszą wygryzanie pęcin.
Ostatnio zmieniony 31 lip 2018, 07:10 przez Dein, łącznie zmieniany 1 raz.
"Odór i wodór. Smród i śmierć" - R.

Awatar użytkownika

falco
Posty: 749
Rejestracja: 09 sty 2018, 18:17
Imię: falco

Pieseły :)

#138 Post autor: falco » 31 lip 2018, 00:28

I się wydało, że nie znam się na damskich fatałaszkach... ;)

Oj, to maleństwo, prawie 3 razy mniejsza od KJ-a, obecnie na pewno 3 albo i z 6x szybsza, choć jeszcze 3 lata temu mało który psiak był w stanie Go dogonić.
U nas też jest jedna "wariatka", Kulka zwaną, chodzi zapewne w wadze Mili, Jej zaloty również polegają na "buziakowaniu" w nieskończoność i bieganiu tam i nazad. :animals-dogrun:
Jednak najbliższa sercu jest sąsiadka z garażu obok - Kropka (jeździ na motocyklu, więc Sam rozumiesz...).

Od szczeniaka skurczygnat był cholernie szybki, zwinny i wytrzymały, potrafił np. kilkadziesiąt minut pływać i wciąż było mało, mało, mało...

Ostatnio robiąc badania serduszka okazało się, że serce ma jak u sportowca (powiększone), na szczęście zdrowe (minimalne zmiany), tak, więc bardzo się cieszę, że długoletni "trening" nie poszedł na marne a bardzo możliwe, że uratował Mu życie, bo podczas leczenia bywało, że w ciągu 1 tygodnia był parę razy usypiany...

Z 1 strony serce mi pęka, gdy patrzę jak teraz "spaceruje", upały dodatkowo dają straaasznie w kość, z 2 strony cholerrrnie się cieszę, że udało się Go uratować, wyciąć ścierwo powodujące spustoszenie i ból i choć w zwolnionym tempie żyje i stara się być radosny, przekazując ogrom wspaniałego uczucia...
Pozdr! falco
Pustkowie... MO

Awatar użytkownika

an207
Posty: 257
Rejestracja: 08 sty 2018, 19:10
Lokalizacja: Marki
Imię: Aneta

Pieseły :)

#139 Post autor: an207 » 31 lip 2018, 20:42

Wiecie co, jesteście niesamowici, kochani i wspaniali. Czytam Wasze posty jak najlepszą lekturę na świecie☺i tylko nie mogę zrozumieć, dlaczego na świecie jest tak mało ludzi o podobnej empatii....
Obserwuję od pewnego czasu fundację, z której mam zamiar zaadoptować psiaka i dzisiaj przeczytałam, że przygarnęli 5-cio tygodniowe szczeniaki wyrzucone w ten upał na śmietnik.....Ryczałam" jak bóbr" i ze szczęścia, że ktoś nie przeszedł obok nich obojętnie i również nad losem biednej mamy tych dzieciaków...
Dlatego dziękuję z całego serca, że jednak dzięki Wam, ten dzień nie jest tak do końca smutny :romance-kisscheek:

Awatar użytkownika

falco
Posty: 749
Rejestracja: 09 sty 2018, 18:17
Imię: falco

Pieseły :)

#140 Post autor: falco » 03 sie 2018, 13:51

Jedni kochają zwierzaki, inni wręcz przeciwnie, może trochę upraszczam, ale czasem mam wrażenie, że znajomi "psiarze" są bardziej pozytywni a tak poza tym, to dla mnie los psów jest ważniejszy niż los ludzi...

Tymczasem po ok. 3 latach wymuszonej przerwy od uwielbianego pływania zabrałem KJ-a nad rze(cz)kę w której uwielbiał szaleć i... ganiać bobry, oczywiście nie robiąc krzywdy, bo pacyfę, choć zadziorną ma zaszytą w sercu od szczeniaka.

Nad Jeziorkę mamy raptem kilkaset metrów, ale obecnie pokonanie ok. 100m bez odpoczynku, to nie lada wyczyn, tymczasem... KJ chyba wyczuwając gdzie się kierujemy a może nakręcony energią porannego spaceru dosłownie ciągnął mnie za Sobą (ledwo nadążałem dotrzymywać kroku) i... całą drogę połknął na raz :!:

Nad wodą zesztywniał, wyostrzył uszy a oczy zrobił wielkie jak u polującej Sowy, patrzył raz na rze(cz)kę, raz na mnie "pytając" - mogę, mogę, mogę... :?:
Kiedyś leciał i skakał do wody ze skarpy ale teraz musiałem wyszukać łagodniejsze zejście, jednak nie było to łatwe, bo wszystko zarosło jak w Azji. W końcu... wpadłem na pomysł, aby... poszukać i wykorzystać ścieżkę zrobioną przez... tak, tak (znajome) bobry i... już po chwili ekstaza. :D

Psiak dostał takiego kopa, że co chwila wchodził i wychodził z wody, "ganiał" po łące, tarzaniu i beczkowaniu nie było końca, by po chwili znów pląsać się wśród wodnych traw.
Oczywiście pragnął zostać dłużej, ale nie chciałem, aby na 1 raz zbytnio się nie sforsował, więc z bUlem serca musiałem skrócić zabawę i trochę na siłę wyegzekwować odwrót.
Oczywiście droga powrotna była z... kilkoma przystankami na polegiwanie, wyczesywanie i chłeptanie wody, po pokonaniu schodów i wejściu do domu... padł na pysk i niemal od razu zaczął kimać, nie mając ochoty (siły?) nawet na michę... 8-)

Teraz upały już mniej straszne! Ha!
https://photos.app.goo.gl/K4CfgfTLD1SuQ8YVA
Pozdr! falco
Pustkowie... MO

Awatar użytkownika

an207
Posty: 257
Rejestracja: 08 sty 2018, 19:10
Lokalizacja: Marki
Imię: Aneta

Pieseły :)

#141 Post autor: an207 » 03 sie 2018, 16:07

:romance-hearteyes: :romance-hearteyes: :romance-smileyheart:

Awatar użytkownika

falco
Posty: 749
Rejestracja: 09 sty 2018, 18:17
Imię: falco

Pieseły :)

#142 Post autor: falco » 10 sie 2018, 15:26

Niestety nasza radość nie trwała długo, bo... coś się robi na 2 łapce, która obecnie jest główną podporą KJ... :(
Na razie nie wiadomo co to jest, 1 badanie - ciała nieoznaczalne. Obserwuje, 2 razy dziennie zmieniam opatrunki, smarując specjalną maścią i w p. tygodniu jedziemy na kolejne badanie i decyzję, co dalej, bo ewentualna operacja może być znów bardzo skomplikowana w już skomplikowanej sytuacji...

Ech, nawet nie mogę o tym jasno myśleć...
Załączniki
IMG_20180804_120819.jpg
IMG_20180804_120819.jpg (371.07 KiB) Przejrzano 116 razy
IMG_20180804_122311.jpg
IMG_20180804_122311.jpg (377.42 KiB) Przejrzano 116 razy
IMG_20180806_131431.jpg
IMG_20180806_131431.jpg (448.54 KiB) Przejrzano 116 razy
Pozdr! falco
Pustkowie... MO

Awatar użytkownika

Lea
Posty: 339
Rejestracja: 08 sty 2018, 11:22
Lokalizacja: Targówek
Imię: Basia

Pieseły :)

#143 Post autor: Lea » 10 sie 2018, 15:31

Falco strasznie mi przykro!!!!
Jakoś synchronicznie walczymy o te nasze psiaki... :(

Awatar użytkownika

falco
Posty: 749
Rejestracja: 09 sty 2018, 18:17
Imię: falco

Pieseły :)

#144 Post autor: falco » 10 sie 2018, 15:42

Dziękuję, nie ukrywam, że jestem mocno rozbity, na szczęście KJ psychicznie jest wojownikiem :!:
Widziałem. Również mi piekielnie szkoda Twojego Przyjaciela. :(

Pomysł ze "zrzutką" - super! :clap: Nie wiedziałem, że tak można a skoro można i są chętni do pomocy, to trzeba korzystać, od KJ dla Leosia grosik na zdrówko.
Pozdr! falco
Pustkowie... MO

Awatar użytkownika

Lea
Posty: 339
Rejestracja: 08 sty 2018, 11:22
Lokalizacja: Targówek
Imię: Basia

Pieseły :)

#145 Post autor: Lea » 10 sie 2018, 15:50

Falco,
Ty to trzymaj grosiki na Wasze leczenie.
A ja jak sprzedam rower to chętnie i Wam pomogę jakby się okazało, że operacja jest potrzebna....
Leoś póki co non stop śpi... nie wiem czy to kwestia, że go ten guz boli (zakażenie) czy antybiotyku...

Awatar użytkownika

Lea
Posty: 339
Rejestracja: 08 sty 2018, 11:22
Lokalizacja: Targówek
Imię: Basia

Pieseły :)

#146 Post autor: Lea » 14 sie 2018, 07:00

My już jesteśmy w drodze do lecznicy. Będziemy wdzięczni za wszystkie kciuki.Obrazek

Awatar użytkownika

ArekRaszyn
Posty: 1514
Rejestracja: 08 sty 2018, 17:08
Lokalizacja: Raszyn
Imię: Arek

Pieseły :)

#147 Post autor: ArekRaszyn » 14 sie 2018, 07:39

:handgestures-thumbupright:

Awatar użytkownika

falco
Posty: 749
Rejestracja: 09 sty 2018, 18:17
Imię: falco

Pieseły :)

#148 Post autor: falco » 14 sie 2018, 09:47

KJ ma własną skarbonkę i Sam decyduje na co wydaje grosiki, więc nie ma o czym szczekać. ;)

My naprawdę powinniśmy występować w pływaniu synchronicznym, bo... za godzinę jedziemy z KJ na badanie i decyzję co dalej...

3mamy łapki! Także, a właściwie przede wszystkim, te najdzielniejsze! :animals-dogrun:
Pozdr! falco
Pustkowie... MO

Awatar użytkownika

duch amazonski
Posty: 98
Rejestracja: 25 maja 2018, 21:43
Lokalizacja: LUBLIN
Imię: DAREK
Kontakt:

Pieseły :)

#149 Post autor: duch amazonski » 14 sie 2018, 09:48

Leoś, uszka do góry.
Trzymamy kciuki i czekamy na same dobre wieści.
Załączniki
15342328628171898438558.jpg
15342328628171898438558.jpg (146.22 KiB) Przejrzano 49 razy
„Życia nie mierzy się sumą oddechów, a ilością chwil, które zapierają dech..”

Awatar użytkownika

an207
Posty: 257
Rejestracja: 08 sty 2018, 19:10
Lokalizacja: Marki
Imię: Aneta

Pieseły :)

#150 Post autor: an207 » 14 sie 2018, 10:11

Trzymam z całych sił i napiszcie słowo, jak będziecie mogli.

ODPOWIEDZ