Płetwy bojownika - plamki?

Choroby mieszkańców oraz porady dotyczące leczenia.
eva
Posty: 2170
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 09:51
2
Lokalizacja: Ochota
Imię: Ewa
Has thanked: 479 times
Been thanked: 165 times

Dziś zauważyłam, ze jak bojownik rozkłada tuż pod światłem górna płetwę to ma w niej takie jakby plamki. Wygląda to jak przezroczyste plamki (nie są to dziury na wylot). Plamki są przeważanie niewidoczne. Dopiero tuż pod silnym światłem to widać. Czy ktoś miał bojowniki długopłetwe i wie, czy to jest normalne ubarwienie? Wcześniej tego nie widziałam, bo dopiero się nauczył wchodzić do karmnika gdzie go światło prześwietla.
Nie wygląda, moim zdaniem, jak ospa.
Załączam zdjęcie z plamkami i zdjęcie gdy światło pada z boku. Wtedy płetwa jest gładziutka. To co pływa wokół to naupliusy artemii.
BF451650-2E69-440E-A786-238699996D78.jpeg
A073A103-FE1D-408A-BC08-E1367EDDA7A7.jpeg
Awatar użytkownika
zzyx
Posty: 203
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 15:23
2
Lokalizacja: Warszawa - Dolny Mokotów - Sielce
Imię: Iwona
Has thanked: 53 times
Been thanked: 75 times

Na dolnym zdjęciu, na ogonie, wygląda jak pleśniawka.
DanielP
Posty: 530
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 22:43
2
Has thanked: 48 times
Been thanked: 91 times

Moim zdaniem wszystko z nim ok. Takie różne kolorystyczne mankamenty są częstą przypadłością ryb dlugopłetwych. Nie zmienia to faktu, że czujność jest zawsze wskazana:-)
eva
Posty: 2170
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 09:51
2
Lokalizacja: Ochota
Imię: Ewa
Has thanked: 479 times
Been thanked: 165 times

zzyx pisze: piątek 30 gru 2022, 12:42 Na dolnym zdjęciu, na ogonie, wygląda jak pleśniawka.
Chyba nie. On ma mieniące się na różne kolory płetwy, są to chyba połyski srebra w ruchu. Ogólnie płetwy wyglądają mi zdrowo. Fotki wychodzą kiepskie. Spróbuję jeszcze lepsze zrobić. Nie jestem pewna czy mu coś jest. Możliwe, że nabrał u mnie koloru i przez to mniej barwne/ bezbarwne punkty lepiej widać.
Tu widać, że to są takie połyski na końcówce płetwy (białe na brzuchu to artemia):
79F12854-5CE2-49CE-B20C-5E50B789F264.jpeg
@DanielP to w takim razie będę obserwowała czujnie. Trzęsę się nad nim okropnie. A myślałam, że żadnego już bojownika po Chojraczku nie pokocham ;)
DanielP
Posty: 530
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 22:43
2
Has thanked: 48 times
Been thanked: 91 times

Nie pamiętam poprzedniego ale ten jest piękny. Tak trzymaj:-)
Awatar użytkownika
zzyx
Posty: 203
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 15:23
2
Lokalizacja: Warszawa - Dolny Mokotów - Sielce
Imię: Iwona
Has thanked: 53 times
Been thanked: 75 times

@eva na tym nowym zdjęciu rzeczywiście wygląda OK.
LGC
Posty: 81
Rejestracja: wtorek 04 sty 2022, 17:48
2
Imię: Maciej
Has thanked: 45 times
Been thanked: 25 times

Plamki normalka :)
eva
Posty: 2170
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 09:51
2
Lokalizacja: Ochota
Imię: Ewa
Has thanked: 479 times
Been thanked: 165 times

@LGC coppery mają takie „dziurki”?
LGC
Posty: 81
Rejestracja: wtorek 04 sty 2022, 17:48
2
Imię: Maciej
Has thanked: 45 times
Been thanked: 25 times

Nie tylko coppery
eva
Posty: 2170
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 09:51
2
Lokalizacja: Ochota
Imię: Ewa
Has thanked: 479 times
Been thanked: 165 times

Zaczęło się niewinnie i długo wyglądało niewinnie. Już po zakupie bojek miał małą wyrwę w płetwie, ale myślałam, że taka jego uroda. Z każdym dniem plamy, dziurki coraz bardziej podejrzane, ale ciągle niejednoznacznie to wyglądało. Zastosowałam profilaktycznie microbe lift artemis, ale nie pomogło. Przy okazji okazało się, że grzałka (Aquael ultra heater) zepsuła się i nie dojrzewała wody. Nie wiem jak długo, dzień, dwa, trzy. Widziałam, że pokazuje 27 stopni i wierzyłam, że tak jest. Dopiero po włożeniu rąk do akwa okazało się, że woda była chłodna (ok.24 stopnie) co na pewno nie pomogło na płetwy.
Stan z wczoraj na zdjęciu. Dramat. Wczoraj podmiana wody i leczenie Eshe2000.
6B039E45-41C1-470F-B4BA-F2A161E6F42F.jpeg
Awatar użytkownika
zzyx
Posty: 203
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 15:23
2
Lokalizacja: Warszawa - Dolny Mokotów - Sielce
Imię: Iwona
Has thanked: 53 times
Been thanked: 75 times

Rzeczywiście wygląda to niepokojąco. Nie widać jednak oznak stanu zapalnego wokół dziurek, zmian koloru, odbarwień końców płetw, co by wskazywało na infekcję bakteryjną. Czytałam, że jakoby odmiany długopłetwe mogą sobie nadrywać tkankę między promieniami, jak się często, długo i nadmiernie stroszą, ale wydaje mi się, że musi temu towarzyszyć jakieś osłabienie, podatność płetw na skutek złych warunków, temperatury, parametrów wody, czy nadkażenia jakimś patogenem.
eva
Posty: 2170
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 09:51
2
Lokalizacja: Ochota
Imię: Ewa
Has thanked: 479 times
Been thanked: 165 times

@zzyx pleśń też może być, bo są te jasne pasma, plamy. Ten niemiecki lek esha2000 podobno dobry na wiele problemów, a przy tym niezbyt toksyczny. Wiążę z nim wielkie nadzieje. Sam bojek w super formie, robi gniazdko i ma wywalone na stan swoich płetw. To mnie właśnie zmyliło.
Natomiast wczoraj wieczorem prawie zaliczyłam zawał, bo myślałam że umiera po tym leku. A on sobie po prostu przysnął na liściach i nie bardzo chciał się obudzić ;)
On się mało stroszy. To na pewno nie to. Już go choróbsko dopadło.
eva
Posty: 2170
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 09:51
2
Lokalizacja: Ochota
Imię: Ewa
Has thanked: 479 times
Been thanked: 165 times

Jest dramat.Tak, jakby miał płetwy z pergaminu. Bojownik przeszedł już leczenie Esha2000 w akwarium ogólnym. Pogarszało się. Został więc przeleczony w wiadrze przez pięć dni preparatem suma bakteria and fungi dla bojowników. Wyglądał po tym odrobinę lepiej. Wrócił do akwarium ogólnego i od razu mu się płetwy poszarpały. Codziennie wygląda gorzej. Ze względu na podejrzenie mechanicznego charakteru uszkodzeń (bo już nic innego mi nie przychodziło do głowy) wyciągnęłam z akwarium wszystko co nie jest miękkolistnymi roślinami. Wyciągnęłam korzenie (nie były ostre), małe kamyki oraz Anubiasy (twarde kłącza). Zostały mchy, moczarka, rogatek itp. Teraz czekam czy to coś zmieni. Utrzymuję temperaturę 28stopni za pomocą dwóch grzałek.
5E9AACC0-2CBA-4EA8-8318-BF6C3E885791.jpeg
Awatar użytkownika
zzyx
Posty: 203
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 15:23
2
Lokalizacja: Warszawa - Dolny Mokotów - Sielce
Imię: Iwona
Has thanked: 53 times
Been thanked: 75 times

Zerknęłam krótko, ta Esha2000 to głównie mleczan etakrydyny, czyli popularny rivanol, który działa dezynfekująco powierzchownie. Obawiam się, że jak to nie działa, to trzeba bakterie wytępić antybiotykiem, który wyniknie w tkanki i zadziała systemowo. Nie wiem, zastrzyk? dawkowanie do wody? Z tego co wiem, to takie rozpuszczanie się płetw u bojowników bywa up****liwe.
Awatar użytkownika
Poranna Witaj Zmiano
Posty: 441
Rejestracja: wtorek 16 mar 2021, 08:33
2
Has thanked: 73 times
Been thanked: 27 times

W necie jest "milion" sposobów jak leczyć ryby z martwicy płetw, wszystkich metod i tak się nie ogarnie, ale może to "przetestuj".

http://www.dfa.net.pl/leczenie-bojownikow-martwica-pletw-t6000.html
Kiedyś. Nie ma takiego dnia tygodnia.
eva
Posty: 2170
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 09:51
2
Lokalizacja: Ochota
Imię: Ewa
Has thanked: 479 times
Been thanked: 165 times

Poranna Witaj Zmiano pisze: poniedziałek 13 lut 2023, 22:22 W necie jest "milion" sposobów jak leczyć ryby z martwicy płetw, wszystkich metod i tak się nie ogarnie, ale może to "przetestuj".

http://www.dfa.net.pl/leczenie-bojownikow-martwica-pletw-t6000.html
Dziękuję, właśnie też to znalazłam :) Spróbuję chyba najpierw z Fin rot stop Rafała Kozaka, ale wyjmę Bojka do oddzielnego, pustego akwa na dłużej.
eva
Posty: 2170
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 09:51
2
Lokalizacja: Ochota
Imię: Ewa
Has thanked: 479 times
Been thanked: 165 times

zzyx pisze: poniedziałek 13 lut 2023, 20:02 Zerknęłam krótko, ta Esha2000 to głównie mleczan etakrydyny, czyli popularny rivanol, który działa dezynfekująco powierzchownie. Obawiam się, że jak to nie działa, to trzeba bakterie wytępić antybiotykiem, który wyniknie w tkanki i zadziała systemowo. Nie wiem, zastrzyk? dawkowanie do wody? Z tego co wiem, to takie rozpuszczanie się płetw u bojowników bywa up****liwe.
Kurczę, a to ma być lek na wszystkie choroby ;) Miał kurację antybakteryjną w oddzielnym wiadrze 5 dni (suma bakteria and fungi). Wyglądał lepiej, ale wrócił do akwa i już po jednym dniu pogorszenie. Muszę go chyba wyłowić do osobnego, pustego akwarium na dłużej (bo w wiadrze był zestresowany).
Rozpuszczanie płetw? Dlaczego im się rozpuszczają?
Awatar użytkownika
zzyx
Posty: 203
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 15:23
2
Lokalizacja: Warszawa - Dolny Mokotów - Sielce
Imię: Iwona
Has thanked: 53 times
Been thanked: 75 times

eva pisze: wtorek 14 lut 2023, 09:33 Rozpuszczanie płetw? Dlaczego im się rozpuszczają?
Przepraszam, to takie moje wolne tłumaczenie z angielskiego "fin melt", bo taki termin wyszukiwałam. Inaczej "fin rot". Po polsku martwica lub gnicie płetw. Choroba nie jest spowodowana przez jeden patogen, zwykle jest to infekcja mieszana, głównie bakterie Pseudomonas, Aeromonas, Vibrio oraz/lub/i grzyby.

Co do tego "Suma bacteria and fungi", to w ogóle nie znalazłam składu, tylko enigmatyczne sformułowanie "naturally extracted". Sądząc po opakowaniu to jakiś tajski preparat. Jak masz opakowanie, to może przeczytasz na nim skład i datę przydatności?
eva
Posty: 2170
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 09:51
2
Lokalizacja: Ochota
Imię: Ewa
Has thanked: 479 times
Been thanked: 165 times

@zzyx nie ma składu. To tajemna receptura Flower fish. Te jego płetwy wyglądają jakby mu się rozpuszczały, albo kruszyły :( Najgorsze, że jak go kupowałam to były całkiem w porządku, a u mnie masakra. Zwykle jest na odwrót!
eva
Posty: 2170
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 09:51
2
Lokalizacja: Ochota
Imię: Ewa
Has thanked: 479 times
Been thanked: 165 times

13 lutego było tragicznie.Codziennie nowe, wyszarpane kawałki płetw. Teraz mamy 27 luty i jest poprawa. Oczywiście ciągle są prześwity, nie jest idealnie. Niemniej chyba z każdym dniem trochę lepiej. To co pomogło, to wyjęcie z akwarium wszystkiego, co nie jest miękkolistnymi roślinami (został też filtr i dwie! grzałki) Wyciągnęłam kamienie, korzenie i Anubiasy. Nie bardzo wierzyłam, że to pomoże, bo te dekoracje nie były ostre. Ale o dziwo, od tej rearanżacji nie pojawił się ani jeden nowy kawałek poszarpany, a reszta zaczęła się poprawiać. Strasznie weloniaste ma te płetwy i uwielbia nimi zamiatać akwarium. Większość wygląda dobrze lub prawie dobrze. Górna najbardziej ucierpiała i cały czas widać zmiany.
F059B77C-0C16-4D06-B535-3D41DDA93A95.jpeg
363D1EB2-8A64-4AAA-9F55-923A18E009DD.jpeg
7C63DB66-2563-4BD4-9A7D-856B070F4025.jpeg
eva
Posty: 2170
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 09:51
2
Lokalizacja: Ochota
Imię: Ewa
Has thanked: 479 times
Been thanked: 165 times

Karmię też dobrą karmą, co podobno jest ważne przy odrastaniu płetw. Jedna to Dennerle dla bojownika, druga to kryl z nicefish. Na zmianę z jeszcze kilkoma dodatkowo. Do tego co tydzień naupliusy artemii. Malutkie, ale lubi je wsuwać. Niebawem wlecą mrożonki. Do żywego pokarmu trochę się zraziłam, chociaż nie wiem czy to on jest odpowiedzialny za chorobę Pseudomugili, która mi załatwiła całe stado. Daje tylko tam gdzie muszę, czyli małym mięsożernym schismatogobiusom.
Natomiast bojownik ma też wokół siebie kiełże, które nawet za bardzo się nie chowają, bo skumały że ta rybka nigdy ich nie dogoni ;)
Awatar użytkownika
Miro
Posty: 671
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 12:28
2
Lokalizacja: Warszawa - Centrum
Imię: Mirek
Has thanked: 56 times
Been thanked: 50 times

eva pisze: poniedziałek 27 lut 2023, 20:04 Jedna to Dennerle dla bojownika,
eva pisze: poniedziałek 27 lut 2023, 20:04 druga to kryl z nicefish.
eva pisze: poniedziałek 27 lut 2023, 20:04 Na zmianę z jeszcze kilkoma dodatkowo.
eva pisze: poniedziałek 27 lut 2023, 20:04 Do tego co tydzień naupliusy artemii.
eva pisze: poniedziałek 27 lut 2023, 20:04 Niebawem wlecą mrożonki
eva pisze: poniedziałek 27 lut 2023, 20:04 bojownik ma też wokół siebie kiełże,
Eva, ta jego choroba wynika z głodu.😉
Bojek nie wie co ma jeść , to tak jak " osiołkowi w żłobie dano "😀
eva
Posty: 2170
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 09:51
2
Lokalizacja: Ochota
Imię: Ewa
Has thanked: 479 times
Been thanked: 165 times

@Miro on żre wszystko :) Ale wbrew pozorom ja mu nie daję dużo ;) Już jestem w desperacji, bo jeden mi zdechł i bałam się, ze zaraz mi drugi zdechnie. To dlatego on je teraz lepiej niż ja ;)
eva
Posty: 2170
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 09:51
2
Lokalizacja: Ochota
Imię: Ewa
Has thanked: 479 times
Been thanked: 165 times

Chciałabym zdać relacje z problemów z płetwami u mojego bojownika Lunka. To nie będzie historia z hucznym happy endem, ale też nie tragiczna. Może ktoś ma lub będzie miał podobny przypadek. Bojownik z sieciówki, sprowadzony z Azji. W sklepie płetwy były nieznacznie podziurawione. U mnie ten proces się pogarszał, aż do wyraźnego finrot. Zdjęcia można prześledzić w tym poście, od płetw prawie idealnych do najgorszego stanu kiedy płetwy były w strzępach. Ryba była leczona kilkukrotnie(z przerwami), w akwarium głównym, jak i w osobnym. Przeprowadziłam nawet restart całego akwarium. Preparaty:dwukrotnie esha2000, suma bakteria&fungi, Bactoforte. Po leczeniu bojownik trochę się podleczał, przez chwilę wyglądał trochę lepiej, ale zwykle czuł się nawet gorzej. Kilka miesięcy temu, przed ostatnim leczeniem prawie zdechł, wisiał na tafli. Po leczeniu Bactoforte kawałki ogona mu odpadły, a stan się nie poprawił. Myślałam, że to jego koniec. Zaczęłam dodawać do podmienianej wody kranowej demineralizowaną w proporcji 1/2. Czysta woda kranowa miała GH - 11 i nie była bardzo twarda, ale widać za twarda dla niego. Rybka poczuła się lepiej, ozdrowiała, ale płetwy nie zregenerowały się. Minął rok od zakupu, ryba ma już około rok i 4 miesiące. Lunek ma się dobrze, jest aktywny, żarty, stroszy się i nawet okazjonalnie robi gniazdo (ale słabe). Płetwy wyglądają nie za dobrze, tak jakby się zatrzymały w rozwoju. Nie pogarszają się, ale i nie poprawiają. Łuski też maja gorszy wygląd niż kiedyś. Dodatkowo rybka ma od kilku miesięcy guz, ale z tylu na boku, we względnie nieszkodliwym miejscu. Ogon jest ciągle krótszy, od kiedy odpadł. Ostatnio podczas zmiany temperatury z 29 na 27 (stopniowo) płetwy zaczęły się znowu dziurawić. Musiałam znowu podnieść temperaturę (widać ten bojek nie toleruje niższej).
Dodam, że od początku pobytu u mnie Lunek miał w akwarium zawsze spory dodatek liści ketapangu, buku, szyszek. Witaminy, wyciąg z ketapangu. Dużo roślin. Delikatny filtr. W tym momencie, po zmianie wody na miększą, warunków już nawet nie ma jak poprawić. Tylko warunki idealne sprawiają, że jest w stanie żyć.
Całkowicie zrezygnowałam z kolejnych leków, po chemii ryba czuje się gorzej, a wszystkie zabiegi bardzo ją stresują. Cieszę się, że żyje i czuje się dobrze. Żyje już dłużej niż mój pierwszy bojek z Flower fish, który płetwy miał idealne ale padł od guza.
Nie wiem dlaczego Lunek ma takie problemy z płetwami, ale takich rybek jak on musi być więcej. Nie zawsze dobre warunki działają cuda. Nie zawsze też problemy z płetwami wynikają ze złych warunków. W przypadku innych moich bojowników (i wszystkich innych ryb) jest tak, że pięknieją w domowym akwarium. U Lunka niestety było na odwrót, choć proces dziurawienia płetw rozpoczął się już w sklepie.
Trudno mu zrobić zdjęcie. Niestety Lunek boi się aparatu i ucieka jak go widzi.
Załączniki
IMG_4409.jpeg
eva
Posty: 2170
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 09:51
2
Lokalizacja: Ochota
Imię: Ewa
Has thanked: 479 times
Been thanked: 165 times

@Poranna Witaj Zmiano dziękuję za polecenie środków odkażających. Pisz spokojnie tutaj, może ktoś skorzysta :) Przypomniałam sobie, że jeszcze stosowałam CMF, który właśnie działa odkażająco i on się po tym zdecydowanie gorzej czuł. Nie da mu się nic miejscowo zdezynfekować, bo on cały jest taki gorzej wyglądający. Inna sprawa, że on już teraz bardzo źle znosi tego typu stres. Natomiast może faktycznie jakiś ogólnie działający środek naturalny jeszcze warto spróbować. Sól co prawda była, bez efektu. Może chrzan? Coś tez słyszałam o tlenie aktywnym, że bywa pomocny, ale nie wiem czy to prawda. A może zostawić rybkę w spokoju, skoro lepiej jej się żyje bez leczenia niż po leczeniu.
ODPOWIEDZ