Gołąb

Awatar użytkownika

Miro
Posty: 1617
Rejestracja: 30 paź 2018, 20:38
Lokalizacja: Centrum
Imię: Mirek
Pochwalił: 27 razy
Został pochwalony: 68 razy

17 maja 2019, 21:16

an207 pisze:
17 maja 2019, 21:13
Ja też jestem młoda.
ale jak byś zżerała, to byś była jeszcze młodsza :o
Awatar użytkownika

an207
Posty: 527
Rejestracja: 08 sty 2018, 19:10
Lokalizacja: Marki
Imię: Aneta
Pochwalił: 2 razy
Został pochwalony: 11 razy

17 maja 2019, 21:18

No coś Ty, to bym się musiała wrócić do dzieciństwa!
Awatar użytkownika

Miro
Posty: 1617
Rejestracja: 30 paź 2018, 20:38
Lokalizacja: Centrum
Imię: Mirek
Pochwalił: 27 razy
Został pochwalony: 68 razy

17 maja 2019, 21:21

an207 pisze:
17 maja 2019, 21:18
to bym się musiała wrócić do dzieciństwa!
no to co z tego. Ale jaka byś była mądra jako dzieciak . :oops:
Awatar użytkownika

an207
Posty: 527
Rejestracja: 08 sty 2018, 19:10
Lokalizacja: Marki
Imię: Aneta
Pochwalił: 2 razy
Został pochwalony: 11 razy

17 maja 2019, 21:39

:oops:

Awatar użytkownika

Miro
Posty: 1617
Rejestracja: 30 paź 2018, 20:38
Lokalizacja: Centrum
Imię: Mirek
Pochwalił: 27 razy
Został pochwalony: 68 razy

17 maja 2019, 21:42

duch amazonski, an207, zapraszam na ucztę z warszawskich gołębi . Pychota :o
Awatar użytkownika

Autor
duch amazonski
Posty: 612
Rejestracja: 25 maja 2018, 21:43
Lokalizacja: LUBLIN
Imię: DAREK
Pochwalił: 62 razy
Został pochwalony: 25 razy
Kontakt:

22 maja 2019, 21:05

Bliźniaki :mrgreen:
Załączniki
Resized_IMG_20190522_172950_014_1033.jpeg
Gołąbki
Resized_IMG_20190522_172950_014_1033.jpeg (246.61 KiB) Przejrzano 529 razy
„Życia nie mierzy się sumą oddechów, a ilością chwil, które zapierają dech..”
------------------------------
KSU- Wygnany z raju.
Awatar użytkownika

Miro
Posty: 1617
Rejestracja: 30 paź 2018, 20:38
Lokalizacja: Centrum
Imię: Mirek
Pochwalił: 27 razy
Został pochwalony: 68 razy

22 maja 2019, 21:23

9hx2eqcxiaox.gif
9hx2eqcxiaox.gif (278.47 KiB) Przejrzano 527 razy
DZIĘKI CI PANIE ZA TWE DARY
Awatar użytkownika

GrandeOW
Posty: 2236
Rejestracja: 09 sty 2018, 15:08
Lokalizacja: Warszawa - Ochota
Imię: Tomek
Pochwalił: 58 razy
Został pochwalony: 67 razy

22 maja 2019, 22:32

Parasol im rozkładasz jak tak pada?
Awatar użytkownika

Lea
Posty: 842
Rejestracja: 08 sty 2018, 11:22
Lokalizacja: Targówek
Imię: Basia
Pochwalił: 18 razy
Został pochwalony: 20 razy

22 maja 2019, 22:50

Superowe te Twoje bliźniaki :)

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Jak można być spokojnym, skoro wszystkie komórki w mózgu są nerwowe?

https://onetemuwinne.wordpress.com/
Awatar użytkownika

an207
Posty: 527
Rejestracja: 08 sty 2018, 19:10
Lokalizacja: Marki
Imię: Aneta
Pochwalił: 2 razy
Został pochwalony: 11 razy

22 maja 2019, 23:35

Super🙂. A można dokarmiać takie cudeńka?
Awatar użytkownika

Autor
duch amazonski
Posty: 612
Rejestracja: 25 maja 2018, 21:43
Lokalizacja: LUBLIN
Imię: DAREK
Pochwalił: 62 razy
Został pochwalony: 25 razy
Kontakt:

07 cze 2019, 15:33

Odp. Na pytania.
Nie dokarmiam, parasol mają, bo to balkon, a i donica w której było gniazdo jest wsunieta pod donice na trojnogu.

Ptaszki już od jakiegoś czasu w pełni upierzone.

Dodano po 1 minucie 38 sekundach:
Jeszcze nieloty.
Załączniki
20190607_152651.jpg
Gołąbki.
20190607_152651.jpg (270.91 KiB) Przejrzano 364 razy
Ostatnio zmieniony 07 cze 2019, 21:30 przez duch amazonski, łącznie zmieniany 3 razy.
„Życia nie mierzy się sumą oddechów, a ilością chwil, które zapierają dech..”
------------------------------
KSU- Wygnany z raju.
Awatar użytkownika

Miro
Posty: 1617
Rejestracja: 30 paź 2018, 20:38
Lokalizacja: Centrum
Imię: Mirek
Pochwalił: 27 razy
Został pochwalony: 68 razy

07 cze 2019, 20:20

duch amazonski, przywiąż za łapkę do balustrady co by nie uciekły.
Im mnie ruchy tym bardziej obrosną w tłuszczyk i wtedy rosół jest bardziej treściwy.
Dokarmiasz " rosołek " ? :o

Adams2121
Posty: 253
Rejestracja: 15 lut 2019, 17:36
Imię: Tomasz
Pochwalił: 16 razy
Został pochwalony: 10 razy

08 cze 2019, 07:36

Tylko uważaj na somsiadów.
Kilkanaście lat temu już wyroki co niektórzy dostawali. Z moich znajomych.
I były to kawki .
Awatar użytkownika

saintpaulia
Posty: 247
Rejestracja: 09 sty 2018, 14:22
Imię: ilona
Pochwalił: 3 razy
Został pochwalony: 13 razy

08 cze 2019, 22:28

Piękne fotki udało się zrobić, ja niestety nie mam do tego talentu. A młode gołąbki mam już trzeci raz. My troszkę podkarmiamy, bo jak nie jedzą miejskiego syfu, to tak nie brudzą. Zanieczyszczenia codziennie virkonem sobie mopuję.
Na balkonie zalegają nasze psy, gołębie mają na nie totalnie "wygibane", pies może się wydzierać, a ptaszyska spoglądają z politowaniem. Podoba mi się ich brawura. Koty zaśliniają nam parapet na widok biegających porcji rosołowych.
Niestety ze względu na sąsiadów w przyszłym roku musimy im jakoś uniemożliwić lęgi.

Dein
Posty: 1209
Rejestracja: 09 sty 2018, 19:27
Imię: Dein
Pochwalił: 115 razy
Został pochwalony: 70 razy

09 cze 2019, 10:29

saintpaulia pisze:
08 cze 2019, 22:28
Niestety ze względu na sąsiadów w przyszłym roku musimy im jakoś uniemożliwić lęgi.
Warto też ze względu na same gołębie. Przyzwyczają się. Dwa razy trafią na Sępolię lub Kacperka, potem na ptasiego Teda Bundy'ego.
Z całą sympatią do ptaków z gołębiami włącznie - nie powinno się robić nic, co sprawia, że postrzegają człowieka w kategoriach dobrodusznych przyjaciół, karmicieli, etc. Zawsze, ale to zawsze na końcu obrywa się zwierzętom, bo Tedów i wszelkiej maści higienistów jest więcej niż świętych Franciszków. Gołąbki, szczurki, dziki robią się namolne, jest pretekst, żeby przerzedzić populację, w nie zawsze humanitarny sposób.
Lepiej już pogonić ptaszka, który zaczyna przynosić gałązki.

Mam okropny sentyment do małych gołębiaków. Jak sam byłem malutki, na strychu bloku był nieformalny gołębnik. W sezonie zawsze były jakieś pisklęta w różnych zakamarkach. Strych służył ludziom do suszenia pościeli np. Dziś by nie przeszło - czysta pościel i brudne ptaki.
Eniłej - dla małego człowieka ten strych, rozległy i z mrocznymi przejściami, to był obszar badań. W maju szło się z rodzeństwem szukać młodziaków. Nie tam, żeby zaraz zjeść, ale popatrzeć na te koślawe obrzydlistwa, takie brzydkie, że aż ładne. Czasem trafiły się łyse kawki czy nietoperze. W kilku punktach, jak na stokach Everestu, tkwiły przez lata gołębie zwłoki w różnych fazach mumifikacji i pozach działających na wyobraźnię. Jeden poległ w pozycji "na orła", inny zwinięty jak embrion w rodzinnym jajeczku.
To jak podrośliśmy.
Jak byliśmy całkiem malutcy, tata sam nam fantazyjnie przynosił "młodziaki" na chwilę do domu, żebyśmy mogli zobaczyć, obejrzeć, pogłaskać. Są takie fajnie ciężkie, ciepłe, z tym swoim miętkim, wypchanym wolem <3
Dziś przy bele okazji napadamy na ojca z tekstem "jak mogłeś", ale wtedy to straszna frajda była i nie zrobiła z nas jakimś cudem patentowanych oprawców, nie liczących się z uczuciami zwierząt. Wszyscy mamy wesołego, przyrodniczego pierdolca. Może to dlatego, że po mieszkaniach stadnie snuły się obrzeżki ptasie i pewnie wkłuwały nam się nocami w mózgi, czyniąc spustoszenia. A może to od spania w pościeli suszonej oddechem Gołębiego Tutenchamona. Klątwa siakaś.
"Odór i wodór. Smród i śmierć" - R.
ODPOWIEDZ